Makowe panienki

To był cudowny weekend. Nareszcie słońce i ciepło! Z wielką ochotą poszalałam w ogrodzie. Co prawda dzisiaj nie bardzo mogę się ruszać, bo niektóre mięśnie, nieużywane zimą, dają znać o swoim istnieniu, ale i tak to uwielbiam. Jak wiadomo nic tak nie odchwaszcza umysłu jak odchwaszczanie ziemi.

A w pracowni dużo robię, ale najczęściej powtórek. Tym bardziej fajnie było chwycić za serwetkę, którą już od dawna miałam powycinaną. Piękne te maki, prawda?makowe

makowe panienki

kracle dwuskladnikowe

Najwięcej oczywiście robię białych ażurków. To dziwne, wzór który powstał jako jeden z pierwszych i liczy sobie już chyba z siedem lat, a nadal bardzo go lubię.

richelieu1

No i zakochałam się w skrapowych ćwiekach, które świetnie nadają się do zakończeń jaj. Wyglądają bardzo elegancko, a wybór jest rewelacyjny, szczególnie w sklepie u Kaśki. Co prawda sklep jeszcze świeci pustymi półkami, ale może to zmotywuje mocno zapracowaną Kaśkę, żeby nareszcie je zapełnić ( widziałam czym będzie zapełniać i uwierzcie mi wybór jest imponujący!).  Bardzo na to czekam, Kacha!! Zaglądajcie TUTAJ i do sklepu stacjonarnego we Wrocławiu. Zazdroszczę wszystkim którzy mają blisko.  😈

 

Jedna myśl nt. „Makowe panienki

  1. Nie mogę przestać zachwycać się Twoimi ażurkami, czy to białymi czy też decu. Moją wiercionkę wykończyłam ale wyrosłam już z zachwytu nad pierwszymi swoimi pracami. Czekam więc na wiertła, mam nadzieję, że w końcu jutro do mnie dotrą. W weekend musiałam się ograniczyć do projektowania motywów, sama jestem ciekawa co z tego wyjdzie. Jeszcze raz dzięki za przekazaną wiedzę 🙂
    Dorota (Trzpiot)