Z dnia kobiety

 

8 marca- święto kobiet. Zatem opowiem wam mój dzień:

6,30- Pobudka, piję kawę, szykuję dzieci do szkoły, tzn. jedno dziecko, bo drugie ma ciężkie, obustronne zapalenia dziurek od nosa i zostaje w domu. Siadam przed komputerem, przeglądam pocztę, jakieś 70 wiadomości. Drukuję zamówienia i idę do pracowni. Pakuję paczki, lecę na pocztę, z powrotem zakupy. 9,30- nie tak źle, szybko poszło, teraz luzik!

Sprawdzam zamówienia, cholera pomyliłam jeden adres! Ubieram się i lecę na pocztę. Na szczęście da się poprawić, ale muszę mieć korektor. Wsiadam na rower ( dla niewtajemniczonych to jest właśnie mój środek lokomocji), lecę do papierniczego po korektor, wracam na pocztę. Korektor nie działa, wsiadam na rower i lecę do papierniczego wymienić korektor, wracam na pocztę. Poprawiam adres, uff całe szczęście udało się!

Wracam do domu z językiem do kolan, zaraz wróci młody ze szkoły, trzeba zrobić obiad. Zerkam na skrzynkę, kolejne 44 wiadomości. Siadam do odpisywania , ha ha ktoś chce kupić pisanki, ciekawe kiedy mam je zrobić ( tu pada kilka niecenzuralnych słów, nie pod adresem pytającego, tylko pod adresem braku czasu). W międzyczasie gotuję obiad. Wykonuję klika telefonów, zamawiam kuriera. Skończyły się jaja biskwitowe, trzeba zamówić.  Nie mają, będą w poniedziałek, podaję obiad. Młody wraca, rzuca mi przez ramię: Wszystkiego najlepszego! I zanim coś zdążę odpowiedzieć już go nie ma.

14,00- Schodzę do pracowni,  pada śnieg-  no fajnie! Jednak jest szansa że dzisiaj coś stworzę. Jeszcze kurier przywozi towar, muszę wyłożyć . Nareszcie święty spokój, mogę usiąść do pisanek, zrobić cokolwiek. W zasadzie to jedyny czas kiedy naprawdę odpoczywam. Faktycznie kilka udaje się skończyć.

18.00- Wracam do domu. Głowa mi pęka. Miłe zaskoczenie- kuchnia czyściutka!!! Faktycznie jakieś święto. Jeszcze usiądę do komputera, zobaczę co tam w świecie, tylko 12 wiadomości. Mam dość, idę wypić wino z sąsiadką i troszkę chociaż poświętować.

Cóż i tak twierdzę, że mam najlepszą pracę na świecie.

Zdjęcia wieszaków, brzydkie, bo robione z lampą, ale jak skończę wszystkie 4 sztuki to zrobię nowe.

Wieszak na klucze:0ba3d1eadc1eba32

Wieszak na ubrania, jeden z czterech:d024d472514d829d

4 myśli nt. „Z dnia kobiety

  1. Wiadomość:Taki już nasz los. ale jest pięknie. Masz posprzątaną kuchnię i to się liczy. Lepsze to niż wymuszone życzenia i powiędnięty tulipan. Pozdrawiam – Alina

  2. Wiadomość:NO tak, skąd ja to znam….Ciekawe czy dzisiaj kuchnia też bądzie przez chłopaków posprzątana.Pozdrawiam

  3. Wiadomość:skąd to ja znam a jeszcze z psem trzeba wyjść poprasować poprać posprządać ale jesteśmy zadowolone chociaż z jednego dnia w roku to nasz dzień