Preparaty DALA spękania dwuskładnikowe

Tak, tak moi drodzy, znowu możemy cieszyć się preparatami firmy Dala.

Dala

Ci, którzy wiedzą o czym mówię, z pewnością ucieszą się jak ja, ci natomiast którzy nie znają tej firmy, muszą się zapoznać z jej ofertą. Ja polecam w ciemno- klej, świetny do techniki serwetkowej, lakiery, transfery, ale w szczególności dwuskładnikowe preparaty do spękań. I tu pozwolę sobie na krótki opis ja się to robi. Bardzo częstym pytaniem, z którym się spotykam jest : Jak zrobić takie duże spękania, jakiego preparatu użyć? Trudno mi było na nie odpowiadać, ponieważ preparatów nie było przez jakiś czas na rynku. Zapobiegliwie zrobiłam sobie zapas, który wystarczył mi na 2 lata. I wyobraźcie sobie, że medium jeszcze nadaje się do użytku.

Do spękań używam właśnie najczęściej preparatów Dala. Na gotową już dekorację decoupage kładę step I ( Large Crack Base lub Small Crack base ). Nie trzeba jej wcześniej lakierować. Pędzel wcale nie musi być suchy, ma być po prostu czysty i bardzo miękki, najlepiej z naturalnego włosia. Kładę kilka do kilkunastu cieniutkich warstw.  Im więcej ich nałożę, tym oczka będą większe. Zdarza się, że po kilku warstwach zostawiam przedmiot do następnego dnia. Nie ma to żadnego wpływu. Pilnuję tylko, żeby ostatnia warstwa przeschła przed nałożeniem stepII niezbyt mocno. Trzeba wyczuć moment, kiedy kolor mleczny zmieni się w przeźroczysty. Wtedy nakładam równie miękkim pędzelkiem Crackle Glaze. Preparat ma tendencję do gęstnienia, wystarczy wtedy zanurzyć słoiczek w garnuszku z ciepłą wodą. Kiedy nieco się rozgrzeje, staje się płynny. Wtedy zostawiam taki przedmiot w spokoju, z dala od źródła ciepła. Kraki to bardzo kapryśne preparaty. O wiele ładniej pękają wysychając wolno, np podczas deszczowej pogody, kiedy w powietrzu jest dużo wilgoci. Natomiast zimą, przy buchających kaloryferach pęknięcia tworzą gęstą siateczkę. Podoba mi się w preparatach Dali, że można kupić je oddzielnie. Zawsze jedynka kończy mi się wcześniej, bo zużywam jej przecież więcej.  Kiedy uznam, że pęknięcia są gotowe, wypełniam je. Najczęściej używam bitumu, porporiny albo pasty. Zależnie od tego, jaki efekt chcę uzyskać. Wcieram je bawełnianą szmatką. Czekam dosłownie minutkę żeby podeschły i wkładam cały przedmiot pod kran.  Zmywam cały step II letnią wodą. Po tym zabiegu na pracy nie ma żadnych zabrudzeń, wypełnienie trzyma się na step I, więc zostaje gdzie być powinno, a ja mogę spokojnie lakierować lakierem wodnym. Jak wiecie step II jest nawet po wyschnięciu wodorozcieńczalny. Utarło się, że spękań nie można potraktować lakierem na bazie wody. To prawda, chyba że, usuniemy cały step II. Kolejną zaletą takiego zabiegu jest to, że nie pozostają nam głębokie rowy, które trzeba wielokrotnie lakierować żeby je zgubić. Praktycznie po jednej warstwie lakieru praca jest idealna.  Oczywiście przed nałożeniem lakieru trzeba taką umytą pracę zostawić na jakiś czas, aby dokładnie wyschła. I to tyle w kwestii kraków.

5 myśli nt. „Preparaty DALA spękania dwuskładnikowe

  1. Wiadomość:To świetna wiadomość, bardzo lubię te preparaty (chociaż jeszcze nie wszystkie próbowałam). Dziękuję za kursik, bardzo dokładnie podany.
    Pozdrawiam serdecznie.

  2. DZIĘKUJĘ!!!
    To chyba m.in. na moje zamówienie! Zatem step 1 wielokrotnie można nakładać, a nawet zaleca się. I zmywanie step 2! Rewelacja. Ot i cała tajemnica. Idę ćwiczyć. Natychmiast!
    :))
    Serdecznie, ciepło pozdrawiam.

  3. Wiadomość:To działa!! jupi, dziekuje za cenne wskazowki. Jest Pani cudna, szkoda ze mam tak daleko 🙂