Historia pewnej walizki

Była sobie walizka…

historia walizki (1)

Niezbyt stara, niezbyt zniszczona. Więc pomyślałam, że nie będzie ewentualnie szkoda jak ją zepsuję….

Podczas malowania okazało się, że wychodzą okropne plamy, w miejscach gdzie powierzchnia była troszkę poprzecierana. I tu pomocny okazał się Stain Blocker, preparat który izoluje plamy. Na to warstwa farby i plamy zniknęły.

historia walizki (5)

historia walizki (2)

historia walizki (3)Troszkę przetarć, lakier i gotowe. Taki piórniczek na mozaikę mi wyszedł.  😉 historia walizki (4)Teraz kusi mnie żeby resztę też tak potraktować…. historia walizki (6)

2 myśli nt. „Historia pewnej walizki

  1. Jejku!! Jakie skarby!! Przecudne!! O Takie walizki my sie tu bijemy!
    Jarmarki walizkowe maja w Szwajcarii wziecie.

  2. Świetny efekt ,od jutra poluję na walizki , pamiętam że w domu tez takie były i o zgrozo! zostały wyrzucone . . .pozdrawiam.