Zlot 2015

zlot 2015 (3)Nie lubię podsumowań, ale tym razem muszę napisać kilka słów. Spędziłam weekend w gronie starych i nowych znajomych „po fachu”, czyli dziewczyn które mają takie same zainteresowania jak ja. Z niektórymi znamy się i przyjaźnimy już kilka ładnych lat. Co ciekawe poznałyśmy się przez internet, potem w świecie realnym. To bardzo specyficzne grono, które lubi się wspólnie ubrudzić farbą. Czekałam na to spotkanie bardzo, w końcu nie widujemy się często, każda mieszka w innym zakątku Polski. Dziękuję, że mogłam z wami spędzić te kilka dni, naładować akumulatory bardzo pozytywną energią, przegadać noce, napić się wina, pospacerować, wymienić się doświadczeniami i umiejętnościami także tymi niezwiązanymi z rękodziełem, upiec chleb i pobyć razem. Dla mnie to bardzo cenny czas. Szczególnie dziękuję Marysi Sułkowskiej, do której mam bardzo szczególne uczucia. Za to że przyjechała, zaraziła mnie na nowo swoim optymizmem i sprowadziła mnie jak zawsze na właściwe tory. Ale równie mocno ściskam Kasię Izydorczyk, Antenę Wizła-Gut, Emilię Giblewską-Kryger, Krysię Wawrzak, Alicję Domagała i całą resztę.

zlot 2015 (1)zlot 2015 (2)

A oto efekty. Może nie ma tego specjalnie dużo i prace wymagają dopieszczenia, ale i tak pokażę.z motylemzłoceniazłocenia1mucha4mucha3mucha2mucha1mucha

Jedna myśl nt. „Zlot 2015