Foremkowo- odlewowo
Mocne postanowienie na ten rok- więcej się tutaj odzywać. Tylko tyle i aż tyle.
Dorwałam się wreszcie do odlewów gipsowych. Zrobiłam kilka skrzyneczek, ale w miedzyczasie już je sprzedałam, niestety bezzdjęciowo.
Ostały się tylko dwie, które czym prędzej pokazuję. Pamiętam że kiedyś owe foremki chodziły mi po głowie, ale nigdzie nie można było ich kupić.
Więc jak tylko wpadły mi w ręce, to wiedziałam że będą moje… i wasze też mogą!
Fajna zabawa, świetny efekt i sporo możliwości…

Tak bywa…
To jeden z takich tygodni kiedy jajka pękają, szkło się rozbija, farba rozlewa, nie wspomnę już o styropianowym manekinie który po raz trzeci obdarty ze skóry, czeka na szpachlowanie (kolejne!). To cud że udało mi się skończyć cokolwiek, dlatego czym prędzej wyniosłam to z pracowni.
Czytaj więcej


