Urlop, bombki i pierogi

Nadszedł czas podsumowań, rankingów, wniosków. Mnie tylko jedno przychodzi do głowy. Końcówka roku była istnym szaleństwem, bardzo, bardzo , bardzo pracowita. Praca po 16 h. Nie wszystko udało się zrealizować, choć i tak dużo. Przepraszam, że nieraz nie odpisywałam na wiadomości, albo robiłam to z dużym opóźnieniem, ale najzwyczajniej zabrakło mi czasu. Ostatni tydzień zwolnił, zatem dorwałam się do zrobienia ( lub bardziej skończenia) kilku zaległych ozdóbek, niczym wygłodniały pies do michy. Powyciągałam wszystko co się dało, robiąc przy tym okropny bałagan. Dawno nie pracowałam w takim szale twórczym…

I tak najpierw powstała mega makieta. Planowana już od dawna ozdoba stołu. Choć bardziej dla dzieci, które nas odwiedzą w święta, niż dla mnie. Przetestowana już przez trzyletnią Ninkę. Zabawa była przednia- w zamku zamieszkały krasnoludki a potem księżniczka zamknięta w wieży, no i oczywiście był też książę na metalowym rumaku. Mam pewność, że dzieciaki nie będą się nudzić.megamakieta1

Czytaj dalej Urlop, bombki i pierogi

Reaktywacja

Koniec tego dobrego, czas zebrać siły i zacząć działać. Czuję już jesień- puste pola zawsze tak na mnie działają. Wiem, że jeszcze do prawdziwej jesieni sporo czasu, ale już tak mam. Poza tym nastrój mam iście jesienny. Zdrowie mi się posypało ostatnio i jestem na diecie BEZCUKROWEJ!!!! Wyobrażacie sobie? Moja ukochana poranna kawka z mleczkiem nie smakuje już tak samo….

Czytaj dalej Reaktywacja