Zdolne Ręce- Lubin 2011
Mam ogromną przyjemność zaprosić wszystkich na bardzo ciekawą imprezę, która odbędzie się przy okazji Dni Lubina 25, 26 06 2011 r.
Dwa dni pełne fenomenalnych warsztatów, na których można wyżyć się artystycznie i nauczyć przeróżnych technik rękodzielniczych.
Jest w czym wybierać!
Też się tam wybieram, mam niewątpliwą przyjemność poprowadzić warsztaty: Szkatułka z jaja strusiego, jajko richelieu i szaleństwo reliefów.
Zapisy, sylwetki artystów oraz harmonogram znajdziecie klikając na poniższy obrazek:
Czytaj więcej
Wiosenne porządki
Poczułam wiosnę, zdecydowanie, nieodwracalnie i czuję się z tym cudownie!
A jak wiosna to muszą być wiosenne porządki. Dlatego wielkie zmiany. Jak zauważyliście strona przeszła spory lifting, który planowałam już od dawna. Chciałam żeby było nam wszystkim tutaj przytulnie, dlatego pojawiło się troszkę kolorów. Wszystko pachnie jeszcze świeżą farbą. Najważniejszą zmianą jest możliwość zamieszczania komentarzy. Bardzo mnie ciekawi, co o tym myślicie? Nawet, jeśli wam się nie podoba…
Wszystkie zakamarki zostały dokładnie wymiecione, śmieci wyrzucone a to co zostało, starannie poukładane na swoje miejsce. Pachnie świeżością. Mam nadzieję, że łatwiej będzie wam się tutaj poruszać, znaleźć konkretne treści i wpisy. Dzięki tym zmianom mnie również będzie łatwiej się do was odzywać i mam nadzieję, że częściej.
Drżyjcie, bo mam całą masę pomysłów.
Na rozgrzewkę dwa serduszka wycięte ze sklejki z reliefową koroną.
Czytaj więcejKolejne pisanki
Nie chce mi się dzisiaj gadać, a tym bardziej pisać ( chyba przez tę pogodę), więc tylko wrzucam kilka zdjęć nowych pisanek reliefowych i kolejnego świecznika, który wycięłam ze sklejki. Całuski dla wszystkich!
Kilka przypadków
Cała historia to splot następujących po sobie przypadków. [...]
Czytaj więcejPo powrocie…
Ochłonęłam, dojechałam do domu, uściskałam dzieciaki, poukładałam wszystkie graty na swoje miejsce, a przede wszystkim wyspałam się we własnym łóżku. Nie żeby było mi źle i Jednoskrzydłej, wprost przeciwnie, ale już tak mam. Każdy wyjazd na kursy to dla mnie ogromny stres, czy wszystko wypadnie fajnie, jakich ludzi spotkam, czy podołam wysokim oczekiwaniom… Wyjazd uważam za bardzo udany. Przywiozłam ze sobą wiele inspiracji i już nie mogę się doczekać kiedy wszystko zrealizuję. Najlepiej stres rozładowuje praca, a ta była wyjątkowo przyjemna. Dokończyłam kilka rzeczy rozpoczętych jeszcze przed wyjazdem. Duży zegar (40cm) robiony z myślą o kuchni, ostatecznie wylądował w salonie. Do kuchni trzeba będzie zrobić jeszcze jeden.





