15 lut 2012

Alicja w krainie jajek

 

Przy okazji testowania preparatu do transferów, o którym później,  powstała taka oto gromadka.  Motywy, które już bardzo długo za mną chodziły…

Jajeczka biskwitowe i plastikowe.

[...]

Czytaj więcej
26 sty 2012

Korony rządzą…

 

Jedno jajo- kilka możliwości…

Przyznaję się, że powstało w celach komercyjnych. Musiałam zrobić kilka fotek do sklepu. Troszkę czarnej, metalicznej farby,  klej „kropelka”  i gotowe dodatki.  Żadnej filozofii, gotowe było w 10 min. Oczywiście mogłam się postarać o jakiś ładny blask lakieru, ale nie było czasu. Co nie znaczy że się kiedyś nie doczeka….

[...]

Czytaj więcej
15 sty 2012

Na chorobowym

 

 

[...]

Czytaj więcej
8 sty 2012

Były sobie święta…

 

 

Kilka zdjęć na wspomnienie świąt…

[...]

Czytaj więcej
14 wrz 2011

Trochę zimy na koniec lata

 

 

Przygotowania czas zacząć, drewno już zgromadzone, zapasy porobione….

I chociaż  wcale mi nie tęskno do śniegu i mrozu, to jednak czas zacząć zimowe dekoracje.

Pojawiła się już oferta warsztatów na październik, na razie wstępna, co dalej zobaczymy…

Tymczasem przedstawiam pierwsze wypociny.

Zacznę od mojej ulubienicy, chyba się z nią nie rozstanę. Kula rozmiaru 18cm. Dużo pracy mnie kosztowało posklejanie cerkwi, ale efekt przyznacie szalony.

Zdjęcia bez kuli żeby lepiej było widać środek

[...]

Czytaj więcej
10 wrz 2011

Jajecznica

 

 

Wiem, wiem miało już nie być jaj.  Sama nie wiem jak to się stało…

Ale przyznacie że takie bombkowe te jajca. I już myślę o tym żeby przenieść ten motyw na bombki…

Prawie wszystkie dodatki można kupić tutaj

To podoba mi się najbardziej, z mikrokuleczkami przyklejonymi na klej introligatorski i cameą.

[...]

Czytaj więcej
1 lip 2011

Reset

 

 

Dawno mnie nie było.  Ale nareszcie się zresetowałam. Jestem strasznie niesystematyczna, wiem. Ciągle obiecuję sobie ze coś napiszę, pokażę  i ciągle mówię później. Teraz nareszcie pada deszcz i nie mogę dłubać w ziemi, więc wymówki się skończyły. Obiecuję poprawę. A tymczasem kilka ostatnich prac, które już zostały wręczone więc mogę pokazywać bez obaw.

Pierwszy manekin który zrobiłam i nie miał dziwnych przejść w trakcie pracy. Nic się nie zważyło, nic nie zlazło, nic nie odpadło. Tym razem zdekupażowałam koszulkę a nie goły styropian.  Tylko, nie wiedzieć czemu, nie mogłam zrobić dobrych zdjęć. Manekin jest jedwabiście matowy za sprawą TouchMe TO-DO.

[...]

Czytaj więcej