Kilka przypadków

Cała historia to splot następujących po sobie przypadków.

reliefowo
Przypadek pierwszy: Będąc w Warszawie, Ania pokazała mi wspaniałą kolekcję pisanek. Moją szczególną uwagę przykuły ceramiczne, białe jajka z mosiężną zawieszką. Proste, eleganckie i cudne. Postanowiłam takie zrobić dla siebie kiedyś…
Przypadek drugi: Podczas poszukiwania okuć do skrzyni, wpadły mi w łapki, zakupione dawno temu uchwyty do szufladek. Skojarzenie było jedno. Będą idealne do jajek a la Ania. I faktycznie pasują świetnie, zatem już mogłam dokończyć dzieło.

Przypadek trzeci dotyczy patynowania. Butelka, którą pokazywałam wcześniej, miała początkowo wyglądać zupełnie inaczej. Na białej, czystej powierzchni miały być czarne esy floresy, zrobione konturówką. Niestety nie podobał mi się efekt i zaczęłam zmazywać konturówkę, która już troszkę przeschła. Zazwyczaj przy pomocy terpentyny można zrobić to bez problemu, ale nie tym razem. Zabrudzenia wydały mi się tak interesujące, że postanowiłam je zostawić i stwierdziłam że konturówki świetnie nadają się do patynowania, ponieważ taka farba wchodzi w najdrobniejsze szczeliny, nawet te po malowaniu gąbką podkładu. Bardzo uwypukla nawet płaski relief. Przypadek ten postanowiłam wykorzystać do patynowania reliefów na jajkach, mieszając ze sobą kilka kolorów konturówek, tak aby powstał odpowiedni. Przy patynowaniu farbą z konturówek trzeba działać bardzo szybko, bo błyskawicznie zasycha. Malowałam wypukłości farbą i szybciutko ścierałam nadmiar szmatką nasączoną lekko terpentyną. No i wreszcie mogę wykorzystać resztki tubek, których nigdy nie chce mi się do samego końca wyciskać, a wyrzucić szkoda. Cała sterta zalega w pudełku.

I tak od przypadku do przypadku powstały dwie pisanki ( jedna matowa, druga błyszcząca, bo nijak nie mogę się zdecydować). Jako oprawę dorobiłam do nich wianek. Różyczki z zamszu miałam zrobione już dawniej tylko nie było na nie pomysłu.pisanka z reliefemreliefowe jajkowianek wielkanocnyroze z zamszu

 

One Reply to “Kilka przypadków”

  1. Wiadomość: dopiero dziś trafiłam na Twoją stronę i stwierdzam, że jesteś niesamowita! Strona od razu trafiła do zakładek moich ulubionych 🙂