Trochę zimy na koniec lata

Przygotowania czas zacząć, drewno już zgromadzone, zapasy porobione….

I chociaż  wcale mi nie tęskno do śniegu i mrozu, to jednak czas zacząć zimowe dekoracje.

Pojawiła się już oferta warsztatów na październik, na razie wstępna, co dalej zobaczymy…

Tymczasem przedstawiam pierwsze wypociny.

Zacznę od mojej ulubienicy, chyba się z nią nie rozstanę. Kula rozmiaru 18cm. Dużo pracy mnie kosztowało posklejanie cerkwi, ale efekt przyznacie szalony.

Zdjęcia bez kuli żeby lepiej było widać środekcerkiew1

cerkiew2I cała dekoracja w kuli.

lampkicerkiew (3)Duży lampion 30 cm z pastą śniegową.

lampion1lampionI bombki z mikrokulkami, pierwsza ze srebrnymi, druga z przeźroczystymi. Sprawa bardzo prosta do wykonania, wystarczy przykleić serwetkę i pokryć całość klejem, ja użyłam introligatorskiego. I całość obtoczyć w mikrokulkach jak w panierce. Fajne jest to że nie trzeba pracy lakierować, a efekt jest bardzo mroźny…

mikrokulki1mikrokulkimikrok

 

3 Replies to “Trochę zimy na koniec lata”

  1. Wiadomość:Po obejrzeniu zdjęć Pani kolejnych prac szczęka znowu mi opadła i do tej pory nie wróciła na swoje miejsce :-)Pozdrawiam

  2. Wiadomość: Cerkiew robi wrażenie, misterna robota, a bombki w mikrogranulkach rzeczywiście fajnie się prezentują. Pozdrawiam Małgosia

  3. Wiadomość:Kochana…ta Twoja cerkiew to prawdziwy majsterschtick. Chylę czoła za dopracowanie tych wszystkich szczególików.
    Pozostałe prace też robią wrażenie… zresztą jak wszystko co wyjdzie spod Twoich złotych rąk.
    Pozdrawiam cieplutko :))