Mydło, mydło, mydło

Obejrzałam wszystkie sozony od początku, po raz nie wiem już który, a do 15 kwietnia jeszcze daleko. Dlatego umiliłam sobie oczekiwanie zrobieniem takiegoż mydełka.
Na najlepszym białym i czerwonym dornijskim winie 😜 i smalczyku z tłustych północnych gęsi. Starkowie dodatkowo na wyciągach ze smoczej trawy (w naszych kręgach zwanej rdestowcem), a Denerys z dodatkiem jedwabiu- pewnie z Chin 😁😂

A dla tych, którzy nie są fanami serialu Gra o Tron, mydło o takim samym składzie.

Poza tym starczyło czasu na mydła z octami- czarną porzeczką, miętowym i bławatkowym

Mydło wegetariańskie z octem bławatkowym o zapachu zielonej herbaty, winogrona i cytryny

One Reply to “Mydło, mydło, mydło”